Strona główna Raspberry Pi

Tutaj jesteś

Jaki jest polski odpowiednik Raspberry Pi?

Data publikacji: 2026-03-10
Jaki jest polski odpowiednik Raspberry Pi?

Szukasz polskiego odpowiednika Raspberry Pi i nie wiesz, od czego zacząć porównania? W tym tekście poznasz najważniejsze różnice między Raspberry Pi a polskim URVE Pi. Zobaczysz też, kiedy bardziej opłaca się wybrać rodzimą płytkę zamiast popularnej „malinki”.

Jaki jest polski odpowiednik Raspberry Pi?

Jeśli ktoś pyta o polski odpowiednik Raspberry Pi, najbardziej konkretną odpowiedzią jest dziś URVE Pi (Urve Board Pi) produkowane przez firmę EVEO. To pełnoprawny komputer jednopłytkowy (SBC), który nawiązuje wymiarami do Raspberry Pi 3B / 3B+, a pod wieloma względami bardziej przypomina połączenie „trójki” z częścią funkcji, które znamy z Raspberry Pi 4 czy nawet Raspberry Pi 5.

URVE Pi powstało z myślą nie tylko o hobbystach. Ten komputer jest projektowany jako „mózg” urządzeń przemysłowych, paneli HMI, sterowników, a dopiero w drugiej kolejności jako zabawka do nauki programowania w domowym warsztacie. Dlatego przy zachowaniu podobnej formy płytki otrzymujemy inne priorytety: większy nacisk na stabilność pracy, odporność na warunki otoczenia i długi, przewidywalny dostęp do sprzętu.

Czy URVE Pi to zwykła kopia Raspberry Pi?

Rozmieszczenie złączy i rozmiar płytki URVE Pi są bardzo zbliżone do Raspberry Pi 3B / 3B+. Ma to prosty powód. Producent chciał, aby płytka była możliwie zgodna z istniejącymi obudowami, uchwytami, a czasem też z dodatkowymi modułami z ekosystemu Raspberry. Nie chodzi więc o wierną kopię, ale o zapewnienie fizycznej kompatybilności tam, gdzie to realnie pomaga użytkownikowi.

Pod spodem to jednak zupełnie inny projekt. Inny procesor, inne podejście do pamięci masowej, dodatkowe złącza i funkcje, których w klasycznym Raspberry po prostu nie ma. URVE Pi jest też od początku pozycjonowane jako produkt przemysłowy. Producent zwraca uwagę na takie rzeczy jak odporność na wstrząsy, pył czy pracę w zakresie 0–70°C, co dla wielu majsterkowiczów brzmi abstrakcyjnie, ale w halach produkcyjnych ma ogromne znaczenie.

Czy URVE Pi jest dla hobbystów?

Twórcy URVE Pi podkreślają, że nie zamykają się na użytkowników domowych. Płytka nadaje się zarówno do budowy tablic informacyjnych, sterowników do inteligentnego domu albo mini-serwera NAS, jak i do nauki Linuxa czy programowania w Pythonie. Dla hobbystów szczególnie kuszące są rozwiązania, których brakuje w klasycznym Raspberry, takie jak złącze M.2 na dysk SSD czy LVDS do podłączania matryc laptopowych.

Jeśli więc interesuje cię nie tylko typowy projekt „zrób swoje pierwsze Raspberry Pi media center”, ale bardziej ambitne konstrukcje z szybszą pamięcią masową, stałym czasem systemowym i stabilnym montażem w obudowie, to URVE Pi potrafi dać więcej od popularnej „malinki”. W zamian wymaga czasem odrobiny innego podejścia do konfiguracji sprzętu i systemu.

Jak wypada porównanie Raspberry Pi i URVE Pi?

Przy wyborze polskiego odpowiednika Raspberry Pi wiele osób pyta od razu o wydajność. Naturalne porównanie to Raspberry Pi 3B / 3B+, bo to ich rozmiar i rozkład złączy w dużej mierze naśladuje URVE Pi. Pod względem „surowej mocy” polska płytka plasuje się właśnie między Raspberry Pi 3B/3B+ a Raspberry Pi 4, co potwierdzają same osoby zaangażowane w projekt.

Raspberry Pi 5 z procesorem Broadcom BCM2712 Cortex-A76 2,4 GHz i pamięcią LPDDR4X-4267 8 GB to już osobna liga wydajności. Ale nie każdy projekt realnie korzysta z tak dużej mocy. W wielu zastosowaniach przemysłowych ważniejsze bywają stabilność, przewidywalność i łatwość zasilania niż absolutnie najwyższa liczba punktów w benchmarku.

Porównanie kluczowych parametrów

Aby łatwiej zobaczyć różnice między polską płytką a klasycznymi modelami Raspberry, warto zestawić podstawowe parametry w jednej tabeli. Dane bazują na typowych wersjach popularnych modeli:

Model Procesor Pamięć RAM / magazyn
URVE Pi (Urve Board Pi) Rockchip RK3566, 4x Cortex-A55 1,8 GHz, Mali-G52 2 GB LPDDR4, 8 GB eMMC + M.2 SSD
Raspberry Pi 3B/3B+ Broadcom BCM2837/B0, 4x Cortex-A53 1,2–1,4 GHz 1 GB LPDDR2, karta microSD
Raspberry Pi 5 (8 GB) Broadcom BCM2712, 4x Cortex-A76 2,4 GHz 8 GB LPDDR4X-4267, karta microSD + PCIe 2.0

Raspberry Pi 5 jest tu oczywiście najszybsze, ale URVE Pi celuje w trochę inny segment. Dostajesz fabrycznie wlutowaną pamięć eMMC 8 GB i możliwość montażu dysku M.2, co w wielu projektach okazuje się ważniejsze niż sam typ rdzeni CPU.

Warto dodać, że URVE Pi ma z definicji 2 GB RAM, czyli dwa razy więcej niż Raspberry Pi 3B+, choć mniej niż większość wersji Raspberry Pi 4 i 5. Producent deklaruje możliwość modyfikacji konfiguracji pamięci przy większych zamówieniach, co jest typowe dla sprzętu kierowanego do zastosowań przemysłowych.

Porty i złącza – gdzie URVE Pi wygrywa?

W codziennym użyciu liczba i rodzaj portów mogą być ważniejsze niż benchmark procesora. URVE Pi jest tu bardzo ciekawą konstrukcją, bo łączy klasyczne porty z dodatkami rzadko spotykanymi w SBC tej klasy. Użytkownik dostaje między innymi:

Na szczególną uwagę zasługuje obecność gniazda M.2 na dysk SSD, zintegrowanego złącza PoE, portu LVDS oraz baterii zegara RTC. W Raspberry Pi podobne funkcje trzeba zwykle dobudowywać za pomocą nakładek HAT, płytek pośrednich lub zewnętrznych modułów.

Slot M.2 na dysk SSD, fabryczna pamięć eMMC i wbudowane RTC sprawiają, że URVE Pi jest bardziej „komputerem do zadań stałych” niż typowym zestawem do nauki elektroniki.

W praktyce taki zestaw funkcji ułatwia budowę systemów, które muszą startować szybko, niezależnie od podłączonej karty microSD. Daje też możliwość montażu zbioru danych bez dodatkowych kabli, co jest istotne w miniaturowych serwerach plików, rejestratorach danych czy kioskach multimedialnych.

Jakie funkcje wyróżniają URVE Pi na tle Raspberry?

Na papierze URVE Pi i Raspberry Pi 3B+ są podobne rozmiarem. W praktyce polska płytka ma kilka cech, które sprawiają, że w pewnych zastosowaniach wypada po prostu wygodniej. Te dodatki pochodzą wprost z potrzeb osób tworzących sprzęt dla branży przemysłowej, ale przydają się także w projektach hobbystycznych.

To m.in. z tych powodów część użytkowników, przy braku dostępności malinek, zaczęła świadomie wybierać URVE Pi jako alternatywę, a nie tylko zamiennik „na przeczekanie”. Dla wielu projektów możliwość podłączenia matrycy laptopowej czy dysku M.2 bywa bardziej namacalna niż niewielka różnica w wydajności procesora.

Slot M.2 na dysk SSD

W Raspberry Pi standardem pozostaje karta microSD. Raspberry Pi 5 dodaje co prawda interfejs PCI Express 2.0, ale wciąż wymaga on dodatkowych płytek i adapterów, zanim zamontujesz klasyczny dysk SSD. URVE Pi daje slot M.2 PCIe/SATA wprost na płytce. To znacznie upraszcza budowę systemu, w którym ważna jest szybkość i trwałość pamięci masowej.

Ten element otwiera drogę do zastosowań takich jak mały serwer NAS, rejestrator wideo czy komputer panelowy, który musi przechowywać logi produkcyjne przez długie miesiące. Dysk SSD w formacie M.2 jest po prostu wygodniejszy i odporniejszy niż większość kart microSD używanych jako systemowy nośnik.

LVDS i obsługa matryc laptopowych

Raspberry Pi korzysta z własnego złącza taśmowego dla wyświetlaczy i wymaga dedykowanych ekranów zgodnych z tym standardem. URVE Pi idzie inną drogą i udostępnia port LVDS, znany z dużej liczby matryc stosowanych w laptopach i monitorach przemysłowych. Dzięki temu można podpiąć typowe „gołe” panele bez dodatkowych przelotek HDMI.

Producent zapowiedział też gotowe zestawy URVE Pi z ekranami 7 i 10 cali, w pełni zintegrowane, co upraszcza budowę kiosków informacyjnych lub paneli sterujących. Dla hobbystów oznacza to tani dostęp do używanych matryc i możliwość tworzenia projektów typu „własny laptop z SBC” bez walki z sztywnym kablem HDMI.

Wbudowana bateria zegara RTC i PoE

URVE Pi ma na pokładzie miejsce na baterię dla zegara czasu rzeczywistego (RTC). Dzięki temu po odłączeniu zasilania system nie gubi daty i godziny. W Raspberry zwykle wymaga to dodatkowych modułów dołączanych przez GPIO lub I2C, co zajmuje miejsce i zwiększa złożoność projektu.

Drugim elementem jest gniazdo PoE. W polskim SBC można zasilać płytkę po skrętce sieciowej bez kombinacji z nakładkami typu PoE HAT. To duże ułatwienie jeśli płytka ma trafić np. do szafy sterowniczej, na maszt lub w miejsce, gdzie ciągnięcie osobnego zasilacza jest niepraktyczne.

Jakie systemy i zastosowania obsługuje URVE Pi?

Raspberry Pi od lat kojarzy się z dystrybucją Raspberry Pi OS, bogatą bazą poradników i ogromną społecznością. URVE Pi nie ma tak wielkiego zaplecza hobbystycznego, ale w zamian od razu po wyjęciu z pudełka oferuje gotowe systemy nastawione na stabilną, długotrwałą pracę w konkretnych rolach.

To podejście jest czytelne już po spojrzeniu na listę preinstalowanych systemów, gdzie obok Linuxa znajdziesz także Androida. W wielu urządzeniach końcowych ten wybór okazuje się ważniejszy niż sama liczba dystrybucji dostępnych „z internetu”.

Android 11 i Debian 11

Na pamięci eMMC URVE Pi fabrycznie zainstalowane są dwa systemy: Android 11 oraz Debian 11. Daje to dwie różne ścieżki pracy z tą samą płytką. Android 11 dobrze nadaje się do aplikacji wizualnych, kiosków, paneli dotykowych i prostych terminali, gdzie przyda się znajomy interfejs oraz rozbudowana obsługa multimediów.

Debian 11 z kolei to solidna baza pod serwery, bramy IoT, sterowniki i systemy, które mają działać w tle. Dzięki wbudowanej pamięci eMMC i możliwości dorzucenia dysku M.2 można stworzyć stabilny system, który nie będzie cierpiał z powodu zużywających się kart microSD lub przypadkowych przerw zasilania w trakcie zapisu danych.

Jakie projekty można zbudować na polskim SBC?

Zastanawiasz się, w jakich zastosowaniach URVE Pi jest realną alternatywą dla Raspberry? Wiele projektów, które ludzie budują na „malince”, można bez problemu przenieść na polską płytkę. Są jednak obszary, gdzie URVE Pi ma przewagę właśnie ze względu na swoje „przemysłowe” geny:

  • panele HMI i kioski informacyjne z ekranem LVDS,
  • miniaturowe serwery NAS z dyskiem M.2,
  • rejestratory danych w halach i maszynach,
  • sterowniki dla urządzeń pracujących w podwyższonej temperaturze.

W tych projektach połączenie fabrycznego eMMC, złącza M.2, RTC i PoE daje od razu zestaw możliwości, który w Raspberry trzeba zwykle kompletować z kilku dodatkowych płytek. Mniej elementów oznacza mniejszą awaryjność i łatwiejszy montaż w ciasnych obudowach.

Gdzie kupić URVE Pi i czy warto brać je zamiast Raspberry?

Przy każdym „odpowiedniku” Raspberry Pi pojawia się zasadnicze pytanie: gdzie to kupić i jak wygląda realna dostępność. URVE Pi jest na tym tle w komfortowej pozycji, bo trafia do dystrybucji przez znane hurtownie i sklepy elektroniczne w Polsce. To ważne gdy projektujesz urządzenie seryjne, ale nawet przy jednym egzemplarzu łatwiej zamówić sprzęt u lokalnych dostawców.

Dziś URVE Pi znajdziesz między innymi w ofercie takich firm jak TME, Elhurt, Maritex, Microdis czy Connectorio. Dostępność w kilku kanałach bywa ważna szczególnie w okresach, gdy oryginalne Raspberry Pi, zwłaszcza Raspberry Pi 4, miało problemy z dostawami i ceny w małych sklepach rosły do absurdalnych poziomów.

Kiedy lepiej wybrać Raspberry Pi?

Są scenariusze, w których wybór oryginalnego Raspberry Pi wciąż ma więcej sensu. Przede wszystkim chodzi o projekty edukacyjne, naukę programowania w szkołach, pierwsze kroki z Linuxem czy prostą zabawę w domu. Ogromna społeczność, tysiące poradników i gotowych obrazów systemu sprawiają, że Raspberry Pi 4 czy Raspberry Pi 5 to wciąż najłatwiejszy start dla początkującej osoby.

Jeśli potrzebujesz maksymalnej wydajności CPU i dużej pamięci RAM do jednego, wymagającego projektu, Raspberry Pi 5 z 8 GB RAM, dwoma portami microHDMI, szybkim Wi-Fi 5, Bluetooth 5 BLE i złączem PCI Express 2.0 może być lepszym wyborem. Gdy projekt ma być bardziej „laboratoryjny” niż przemysłowy, otwarty ekosystem Raspberry często przyspieszy pracę.

Kiedy URVE Pi jest lepszym wyborem?

URVE Pi warto rozważyć wszędzie tam, gdzie liczysz nie tylko moc procesora, ale całkowitą wygodę budowy stabilnego systemu. W projektach przemysłowych i półprofesjonalnych ma znaczenie to, że masz wbudowane eMMC, slot M.2, LVDS, RTC, PoE i szeroki zakres temperatur pracy. To nie są „ładne dodatki”, lecz funkcje, które realnie obniżają koszt i złożoność końcowego urządzenia.

Warto też spojrzeć na URVE Pi w sytuacji, gdy zależy ci na sprzęcie z lokalnej dystrybucji, ze wsparciem polskiej firmy i przewidywalnym łańcuchem dostaw. Jeżeli chcesz zbudować urządzenie seryjne i nie martwić się, że za rok danej wersji płytki nie będzie, taka konstrukcja jak URVE Pi potrafi dać poczucie większej stabilności niż typowe hobbystyczne SBC.

Na koniec jedna praktyczna wskazówka: zanim kupisz dowolną płytkę, spisz na kartce swoje wymagania co do portów, pamięci oraz sposobu zasilania. Szybko zobaczysz, czy bliżej ci do Raspberry Pi 5 z Broadcom BCM2712 i 8 GB RAM, czy raczej do URVE Pi z Rockchip RK3566, eMMC i M.2, które powstało właśnie jako polski odpowiednik „malinki” z myślą o pracy non stop.

Redakcja malinowepi.pl

Jako redakcja malinowepi.pl z pasją zgłębiamy świat IT, komputerów, technologii i smartfonów. Uwielbiamy dzielić się naszą wiedzą z czytelnikami, pokazując, że nawet najbardziej złożone tematy mogą być zrozumiałe i ciekawe dla każdego. Razem odkrywamy nowe możliwości cyfrowego świata!

Może Cię również zainteresować

Potrzebujesz więcej informacji?