Rozwiązanie konkursu Raspberry Pi Model B+

Tydzień temu na blogu ruszył konkurs, w którym do wygrania było Raspberry Pi Model B+. Aby wziąć udział w konkursie, wystarczyło pod testem Modelu B+ pozostawić komentarz z jak najciekawszym projektem opartym o Malinę, w którym użyte zostaną podzespoły dostępne w sklepie botland.com.pl.

Pod wpisem znajduje się 38 komentarzy z pomysłami. Wybrałem z nich, moim zdaniem najciekawsze pomysły. Wybór był bardzo trudny, bo co najmniej kilka z nich było naprawdę ciekawych. 
[[MORE]]

Najczęściej powtarzającym się pomysłem były wszelkiego rodzaju rozwiązania dla “inteligentnego domu”. Sporo było też robotów i dronów. Jednak zwycięski pomysł to coś innego.


  
    
      Sylwester Wróbel
      Projekt: Theremin - instrument muzyczny oparty na Malinie
      
      Cześć. Jestem muzykiem, wprowadzamy w kapeli ostatnio sporo elektronicznego brzmienia. Od kilku tygodni chodzi mi po głowie pomysł stworzenia symulatora kultowego instrumentu z grupy elektrofonów elektronicznych - Thereminu [rok powstania: 1928]. Oryginalnie instrument działania na zasadzie modulacji generowanego dźwięku przez wprowadzanie w pole jego anteny ciała ludzkiego [ręki]. Jedna z anten pozwala modulować częstotliwość dźwięku, druga antena kontroluje głośność.
      
      Przykład działania Thereminu: http://www.youtube.com/watch?v=nJYho56INKU
      
      Mój pomysł to stworzenie tego instrumentu działającego nie na zasadzie przetwornika fal radiowych - a raczej na zasadzie analizatora optycznego [lub ultradźwiękowego]. Raspberry Pi i kamera lub system oparty o dalmierz [czujnik odległości], opcjonalnie fotodiody. Oczywiście całość odpowiednio oskryptowana.
      
      Potrzebny hardware:
      Malina: http://botland.com.pl/moduly-glowne-i-zestawy-raspberry-pi/2543-raspberry-pi-model-bplus-512mb-ram.html
      2 cyfrowe dalmierze: http://botland.com.pl/137-cyfrowe-czujniki-odleglosci
      opcjonalnie kamera: http://botland.com.pl/moduly-rozszerzajace-raspberry-pi/1613-raspberry-pi-camera-hd-kamera-dla-raspberry-pi.html
      
      Cyfrowe czujniki odległości wydają się jednak bardziej optymalnym i ekonomiczniejszym rozwiązaniem.
    
  


Dodatkowo chciałbym wyróżnić jeszcze jeden pomysł. Za który autor otrzymuje 30% zniżki przy zakupie Raspberry Pi Model B+.


  
    
      Maciej Mosak
      Raspberry Pi B+ ma zostać sercem mojego właśnie powstającego projektu - autonomicznego robota gąsienicowego do inspekcji stanu środowiska oraz penetracji podziemnych tuneli (główne zastosowanie, jednak będzie też świetnym gadżetem).
      
      Geneza 
      Biorąc udział w zawodach robotów spotykałem się z profesjonalnymi konstrukcjami wojskowymi – robotami saperskimi. Zaimponowały mi one swoimi możliwościami pod względem penetracji trudno dostępnych miejsc i zacząłem zastanawiać się nad innymi zastosowaniami podobnego robota.
      
      Abstrakt 
      W ramach pracy badawczej postanowiono skonstruować mobilną jednostkę badawczą wyposażoną w zmienne napędy oraz aparaturę pomiarową. Zagadnienie podzielono na moduły: jednostki napędowej, sensoryki pokładowej, manipulatora interakcyjnego, komputera pokładowego oraz witryny sieciowej stworzonej do zdalnej kontroli z dowolnego urządzenia.
      
      Formułowanie założeń 
      Dość istotną kwestią w fazie planowania było sformułowanie odpowiednich zadań dla robota. Główną ideą było poszerzenie umiejętności autora projektu, jednak ciężko dążyć do celu, który nie jest znany. Postanowiono więc wykorzystać jednostkę do inspekcji stanu środowiska poprzez stworzenie mobilnej jednostki wyposażonej w czujniki i kamery pozwalające badać kształt terenu, temperaturę, wilgotność, oraz skład atmosfery i podłoża.
      
      Napęd 
      Podstawowym problemem związanym z konstrukcją było wybranie odpowiedniego napędu. Jednostki latające zostały odrzucone już na początku ze względu na ukierunkowanie robota na ciasne, trudne do manewrowania środowiska. Wstępnym planem był napęd na cztery niezależnie zawieszone koła z silnikami, jednak przy ocenie przyczepności napęd gąsienicowy wypadł korzystniej. W celu zminimalizowania kosztów autor postanowił wydrukować gąsienice na posiadanej drukarce 3D (jeden komplet gładkich, pokrytych następnie silikonem, oraz jeden komplet gąsienic ze szpicem do poruszania się po grząskim terenie).
      
      Sensoryka 
      Postanowiono zamontować możliwie największą liczbę dostępnych w przystępnych cenach czujników. Pod uwagę wzięte zostały liczne czujki gazów takich jak metan, wodór, czy tlenek węgla. Dodatkowo robot ma zostać wyposażony w czujniki temperatury oraz wilgotności w celu badania warunków pogodowych. Ponadto umieszczone zostaną kamery (dwie kamery kolorowe, jedna podczerwona do pracy przy słabym oświetleniu oraz jedna kamera-mikroskop do badania próbek) oraz systemy lokalizacji (magnetometr, żyroskop, akcelerometr oraz GPS). Istotnymi elementami były też sensory pokładowe – temperatury podzespołów oraz odległości od przeszkód.
      
      Komputer pokładowy 
      Komputer sterujący robotem zaplanowano jako system rozproszony:
      
      główna jednostka na podstawie Raspberry Pi odpowiadająca za komunikację z kontrolerem o moduł GSM podłączony poprzez USB o moduł WiFi podłączony poprzez USB o moduł Bluetooth podłączony poprzez USB o video grabber podłączony poprzez USB w celu obsłużenia mikroskopu 
      kilka modułów sensoryki na bazie Atmega128 (duża ilość wyprowadzeń pozwalająca na obsłużenie wielu czujników) 
      moduł silników na bazie Atmega8 
      moduł manipulatora na bazie Atmega644
      Całość docelowo ma komunikować się poprzez I2C, SPI oraz UART.
      
      Sterowanie 
      Przez plan sterowania robotem z różnych urządzeń (tablety, telefony, laptopy), bardzo trudne byłoby napisanie aplikacji na każdy system. Autor postanowił więc rozwiązać kwestię sterowania za pomocą strony internetowej będącej interfejsem użytkownika – robot streamowałby obraz z kamer live oraz zapisywał na bieżąco w bazie danych wszystkie odczyty czujników oraz stan maszyny, strona wyświetlałaby tę zawartość w czytelny sposób jednocześnie pozwalając na kontrolę robota poprzez zapisywanie odpowiednich poleceń do bazy danych. Z tego powodu robot musi posiadać stałe połączenie z internetem – wyposażony zostanie zarówno w modem GSM jak i WiFi.
      
      Schemat ideowy konstrukcji - na załączonym obrazku
      
      Manipulator 
      Ze względu na dostęp do drukarki 3D postanowiono wykorzystać w konstrukcji manipulator. Będzie on poruszany przy użyciu serw, a na jego końcu znajdą się kamera RGB z diodami LUX do inspekcji otoczenia, a także sonda z termoparą i mikroskop z chwytakiem do próbek.
      
      Planowane doświadczenia 
      + przejazdy badawcze po tunelach Zamku Książ 
      + badanie sztolni obiektu Riese 
      + po zabezpieczeniu przed wodą mapowanie wycinka lasu oraz zbieranie próbek podłoża 
      + ocena szkodliwości odpadów zalegających w rowach przydrożnych
      
      Oczywiście podane części to tylko wierzchołek góry lodowej ;)
    
  


Dodatkowo każdy z uczestników otrzyma kod rabatowy upoważniający do zakupu Raspberry Pi Model B+ w sklepie botland.com.pl z 10% zniżki. Kody wyślę dziś wieczorem na maile podane przy pozostawianiu komentarzy.

Na koniec chciałbym pogratulować zwycięscy oraz podziękować sklepowi botland.com.pl za ufundowanie tak atrakcyjnej nagrody.

Jeśli chcesz podyskutować lub wymienić się swoimi spostrzeżeniami i opiniami o Raspberry Pi, albo po prostu szukasz inspiracji w jaki sposób wykorzystać swoją Malinkę, zapraszamy do naszej grupy na FB! - facebook.com/groups/malinowepi i do polubienia naszego profilu na Facebooku - facebook.com/malinowepi oraz zapisania się na Malinowy Newsletter.

Rozwiązanie konkursu Raspberry Pi Model B+

Tydzień temu na blogu ruszył konkurs, w którym do wygrania było Raspberry Pi Model B+. Aby wziąć udział w konkursie, wystarczyło pod testem Modelu B+ pozostawić komentarz z jak najciekawszym projektem opartym o Malinę, w którym użyte zostaną podzespoły dostępne w sklepie botland.com.pl.

Pod wpisem znajduje się 38 komentarzy z pomysłami. Wybrałem z nich, moim zdaniem najciekawsze pomysły. Wybór był bardzo trudny, bo co najmniej kilka z nich było naprawdę ciekawych.

Czytaj dalej

ElektroPrzewodnik #41, #42 oraz #43 - Lutowanie oraz rezystancja przewodów

Następna część cyklu ElektroPrzewodnik. Jeśli nie widzieliście wcześniejszych odcinków, lub po prostu chcecie do nich wrócić, to zerknijcie tutaj.

Wszystkich zainteresowanych zapraszam już teraz na kolejne odcinki, możecie je znaleźć na kanale ElektroPrzewodnik na Youtube. Polubcie też ElektroPrzewodnik na Facebooku.

Czytaj dalej

Test Raspberry Pi Model B+ [konkurs]

Gdybym miał opisać Model B+ jednym zdaniem, to powiedziałbym, że to Model B, w którym wyeliminowano wady. W zasadzie, to najkrótszy i chyba jeden z bardziej trafnych opisów Modelu B+.

Raspberry Pi Model B+, trafiło do sprzedaży tydzień temu. Opis specyfikacji znajdziecie tutaj. Dzisiaj dzięki uprzejmości sklepu botland.com.pl, mam przyjemność przetestować dal Was nowiutki Model B+ 512MB.

Postaram się opisać różnice pomiędzy modelami B i B+. Różnice, które są widoczne na wielu poziomach. Pierwszą z nich jest chociażby samo opakowanie Malinki. W poprzednim modelu mieliśmy zazwyczaj kartonik z szarego papieru z logo sklepu i tyle. Obecnie mamy do czynienia z ładnie zaprojektowanym opakowaniem. To tylko kosmetyczna zmiana, ale pokazuje, że Raspberry Pi dorasta i staje się coraz poważniejszym urządzeniem.
[[MORE]]



Rozmieszczenie złącz

Płytka samego urządzenia została dość mocno przeprojektowana. Widać to od razu. Nie mam tutaj na myśli tylko dodania dwóch dodatkowych portów USB, ale przeniesienie wszystkich wyjść na dwie strony urządzenia. W Modelu B mieliśmy jakieś złącze z każdej strony urządzenia. Z tyłu było microUSB do zasilnia, z prawego boku HDMI, z lewego Composite RCA oraz audio 3.5mm, a z przodu oczywiście USB oraz Ethernet. W Modelu B+ wszystko zostało przeniesione na prawą stronę urządzenia, a z przodu pojawiły się dwa dodatkowe wejścia USB. Takie rozwiązanie ma swoje plusy i minusy. Minusem niewątpliwie jest fakt, że wszystkie stare obudowy nie będą pasować do nowego modelu RPi(szczęściarze z obudowami z klocków Lego, którzy mogą je przebudować z kilka minut). Jednak takie rozmieszczenie złącz ma też swoje plusy - jest o wiele wygodniej i prościej zapanować nad kablami. Pewnie docenią to również osoby, które tworzą większe projekty oparte o Raspberry Pi. Będzie im prościej zabudować urządzenie.



microSD zamiast SD

Podobnie jest w przypadku zmiany złącza kart SD na microSD. Z jednej strony to plus, bo karty microSD są popularniejsze, ale z drugiej sam kupiłem 4 karty SD specjalnie dla Raspberry Pi. Przejście na microSD ma jednak sporo plusów. Największym jest chyba to, że karta już nie wystaje tak bardzo za obrys samego urządzenia. Wszyscy doskonale wiemy, że w Modelu B karta SD wystaje ponad 1 cm za samo Raspberry Pi. W przypadku B+ i microSD jest to jakiś 1 mm.



Zasilanie

Raspberry Pi Model B+ posiada taki sam procesor i tyle samo pamięci RAM jak Model B, więc nie zaobserwujemy zmiany wydajności czy szybkości działania aplikacji. Zmieniono jednak sekcję odpowiedzialną za zasilanie. Model B+ zużywa tylko 1 W energii, więc jest bardziej energooszczędny niż model B. Do działania potrzebuje jednak większego natężenia prądu elektrycznego - do 1.8A(Modelowi B wystarczało 1.2A). Są to oczywiście wartości maksymalne(skokowe). Testowałem Model B+ na dwóch zasilaczach: 5V 2.1A(zasilacz z iPada) oraz na zasilaczu 5V 1A. Teoretycznie na tym drugim zasilaczu mogłyby się pojawić problemy i czasami urządzenie mogłoby się samo restartować. Jednak w czasie testów(B+ mam od piątku) nie zdarzyło mi się to ani razu. Raspberry Pi Model B+ z podłączoną klawiaturą, myszką, kartą WiFi oraz pamięcią na USB działa bez problemu na zasilaczu 5V 1A.

Problem z dyskami twardymi na USB pozostał?

Mam w domu jeden dysk twardy na USB. To dość stary model - Western Digital My Passport 320 GB(WD3200ME). Za każdym razem, gdy podpinałem go do Modelu B, Malinka sama się restartowała. Zaraz po premierze Modelu B+ miałem nadzieję, że rozwiązano ten problem i teraz nie będę już potrzebował dodatkowego Hubu USB ze swoim zasilaniem, żeby używać mojego dysku twardego. Jednak nie do końca tak jest. Model B+ po podłączeniu tego dysku nie restartuje się. Urządzenie działa tak jak działało jednak samego dysku nie widzi. Nie wiem czy to tylko ten jeden mój model, który ma już swoje lata, ale musicie się liczyć z tym, że Wasze dyski twarde na USB również mogą nie działać. Nie zrestartują wam już samej Malinki, ale niekoniecznie muszą poprawnie działać. Z ciekawości sprawdziłem co się stanie, gdy B+ będzie działać na zasilaczu 1A i podłączę do niej ten dysk twardy. Okazuje się, że… nic. Urządzenie nadal będzie działać poprawnie i nie zrestartuje się.



Jakość dźwięku z portu 3.5mm

Informacja o tym, że przebudowano sekcję odpowiedzialną za wyprowadzenia sygnału audio przez złącze 3.5mm była chyba dla mnie jedną z najważniejszych nowości w B+. Doskonale wiemy jaka była jakość sygnału w Modelu B. Dźwięk był płaski, brakowało mu głębi, a w dodatku wszystko było dość mocno zaszumione. Model B+ posiada inne złącze 3.5mm. Jest ono znacznie mniejsze niż w poprzednim modelu i ma dodatkowo zintegrowane wyjście Composite RCA. Jakość dźwięku jest zauważalnie lepsza. Jestem pewien, że dla maniaków audio i wszelkiego typu audiofilów, to wciąż będzie za mało, ale dla zwykłego użytkownika w zupełności wystarczy. Przy plikach .mp3 320kbps oraz .flac, których użyłem do testu, nie mamy już tak płytkiego dźwięku. Szum jest również zauważalnie mniejszy.

Podsumowanie

Podsumowaniem mogłoby być pierwsze zdanie tego wpisu. W zasadzie Model B+, to poprawiona wersja B(stąd pewnie nazwa B+). Wyeliminowano problem restartowania się urządzenia po podłączeniu dysku twardego oraz poprawiono znacząco jakość sygnału audio. Zmieniono rozkład portów oraz dodano dwa dodatkowe USB, dzięki czemu w końcu możemy podłączyć myszkę, klawiaturę, kartę WiFi i mieć jedno wolne wejście USB. Z drugiej jednak strony, karty SD, które kupiłem stają się bezużyteczne. Podobnie jak moje obudowy dla Raspberry Pi, no i oczywiście wciąż nie działa mój dysk twardy na USB. Gdybym dzisiaj miał kupować Raspberry Pi, to nie zastanawiałbym się ani chwili i brał Model B+. Jeśli macie już B i nie przeszkadza wam jakość sygnału audio z wyjścia 3.5mm, bo wyprowadzacie go przez złącze HDMI, to nie musicie śpieszyć się z wymianą.



Konkurs

Wraz ze sklepem botland.com.pl, mamy przyjemność zorganizować dla Was konkurs(regulamin), w którym do wygrania jest Raspberry Pi Model B+. Konkurs rusza dzisiaj wraz z publikacją tego wpisu i trwa do piątku(25.07) włącznie. Zwycięzca zostanie ogłoszony w poniedziałek(28.07).

Zadanie konkursowe:

Wymyśl jak najciekawszy projekt, do zrealizowania którego wykorzystane zostaną podzespoły dostępne w sklepie botland.com.pl. Opis projektu wraz z linkami do poszczególnych produktów ze sklepu zamieść w komentarzu pod tym wpisem. Powodzenia!

Jeśli chcesz podyskutować lub wymienić się swoimi spostrzeżeniami i opiniami o Raspberry Pi, albo po prostu szukasz inspiracji w jaki sposób wykorzystać swoją Malinkę, zapraszamy do naszej grupy na FB! - facebook.com/groups/malinowepi i do polubienia naszego profilu na Facebooku - facebook.com/malinowepi oraz zapisania się na Malinowy Newsletter.

Test Raspberry Pi Model B+ [konkurs]

Gdybym miał opisać Model B+ jednym zdaniem, to powiedziałbym, że to Model B, w którym wyeliminowano wady. W zasadzie, to najkrótszy i chyba jeden z bardziej trafnych opisów Modelu B+.

Raspberry Pi Model B+, trafiło do sprzedaży tydzień temu. Opis specyfikacji znajdziecie tutaj. Dzisiaj dzięki uprzejmości sklepu botland.com.pl, mam przyjemność przetestować dal Was nowiutki Model B+ 512MB.

Postaram się opisać różnice pomiędzy modelami B i B+. Różnice, które są widoczne na wielu poziomach. Pierwszą z nich jest chociażby samo opakowanie Malinki. W poprzednim modelu mieliśmy zazwyczaj kartonik z szarego papieru z logo sklepu i tyle. Obecnie mamy do czynienia z ładnie zaprojektowanym opakowaniem. To tylko kosmetyczna zmiana, ale pokazuje, że Raspberry Pi dorasta i staje się coraz poważniejszym urządzeniem.

Czytaj dalej

ElektroPrzewodnik #28, #29, #30, #31, #37 oraz #38 - Budowa półprzewodników, Tranzystory polowe - MOSFET, Diody Zenera, Cewki oraz Transoptory

Następne części cyklu ElektroPrzewodnik. Jeśli nie widzieliście wcześniejszych odcinków, lub po prostu chcecie do nich wrócić, to zerknijcie tutaj.

Wszystkich zainteresowanych zapraszam już teraz na kolejne odcinki, możecie je znaleźć na kanale ElektroPrzewodnik na Youtube. Polubcie też ElektroPrzewodnik na Facebooku.

Czytaj dalej

Raspberry Pi Model B+

Raspberry Pi Foundation zapowiedziało już na ten rok premierę 7” ekranu dla Malinki, ale okazuje się, że to nie wszystkie nowości, które Fundacja przygotowała dla nas po premierze wersji Compute Module pod koniec zeszłego miesiąca.

W nocy sklep RS Components, jeden z oficjalnych dystrybutorów Raspberry Pi, udostępnił do sprzedaży nową wersję Maliny - Model B+. Rano natomiast Fundacja potwierdziła nowy model na swojej stronie internetowej i podała więcej informacji na temat nowości w nim zawartych.

[[MORE]]

Zmiany w Raspberry Pi Model B+ w stosunku do zwykłego Modelu B:

4 złącza USB 2.0 zamiast dwóch. Uzyskano je dzięki zmianie sterownika odpowiedzialnego na wyprowadzenie USB - LAN9512 zmieniono na LAN9514.
40 pinów GPIO, a nie 26(+8 bez wlutowanych pinów). Dedykowane karty rozszerzeń, które korzystały do tej port z dodatkowych 8 pinów(np. Wolfson Audio Card) nie będą już działać. Cała reszta, która korzystała tylko z wlutowanych 26 pinów GPIO, będzie działać normalnie, bo rozmieszczenie tych pinów nie uległo zmianie. Po prostu dodano po nich jeszcze kilkanaście nowych pinów, z których możemy korzystać, a w przyszłości będą pewnie używać ich nowe karty rozszerzeń.
Design całego urządzenia. Stare obudowy nie będą już pasować do nowego modelu. Zmieniono też umiejscowienie porty micro USB, którym zasila się Malinkę oraz przeniesiono złącze audio 3.5mm na drugą stronę płytki. Teraz znajduje się obok HDMI.
Wejście na kartę microSD, a nie zwykłe SD. Dzięki temu karta pamięci nie wystaje już poza obrys urządzenia.
Złącze Composite RCA zostało zintegrowane ze złączem audio 3.5mm. Nie jest już oddzielną wtyczką na płytce RPi.
Większy apetyt na prąd. B+ wymaga zasilacza 5V i natężeniu minimum 1.8A(zalecane 2A). W przypadku B wystarczało 5V i 1.2A.
Nowy rozkład otworów mocujących. Raspberry Pi od czasu rewizji 2, posiada 2 miejsca, w które możemy wkręcić śrubki mocujące. Model B+ posiada 4 miejsca, które są umiejscowione na planie prostokąta.
Nowe analogowe wyjście audio 3,5mm. Poza integracją z Composite RCA ma od teraz pozwalać na uzyskanie lepszej jakości sygnału audio. Przebudowano sekcję odpowiedzialną na analogowy dźwięk w Malince. Szumy i trzaski powinni teraz przejść do historii.
Zwiększenie natężenia na wyjściowych portach USB. Brakuje jeszcze dokładnych testów i informacji na ten temat, ale powinno zostać ono zwiększone. Dzięki temu aktywne Huby USB podpinane do Maliny będą mogły przejść do historii.
W przypadku Modelu B+ kilka kwestii nie uległo zmianie, oto one:

CoS(Broadcom BCM2835). Procesor, układ graficzny oraz pamięć RAM pozostały bez zmian.
HDMI ze wsparciem dla wersji 1.3 i 1.4.
Złącze Kamery dla Raspberry Pi. Display Serial Interface (DSI).
Szybkość transmisji danych przez złącze Ethernet(LAN). Wciąż mamy 10/100 Mbps.
Cena. Raspberry Pi Model B+ kosztuje tyle samo co Model B, czyli 140 zł(+ koszt wysyłki).
Poniżej znajdziecie schemat rozmieszczenia 40 pinów GPIO w Modelu B+.



Raspberry Pi Foundation potwierdziło już na swojej stronie internetowej informacji o Modelu B+. Najprawdopodobniej wczoraj w nocy sklep RS Components pośpieszył się z dodaniem Modelu B+ do swojej oferty.

Jeśli chcesz podyskutować lub wymienić się swoimi spostrzeżeniami i opiniami o Raspberry Pi, albo po prostu szukasz inspiracji w jaki sposób wykorzystać swoją Malinkę, zapraszamy do naszej grupy na FB! - facebook.com/groups/malinowepi i do polubienia naszego profilu na Facebooku - facebook.com/malinowepi oraz zapisania się na Malinowy Newsletter.

Źródła: rs-online.com, cnx-software.com, learn.adafruit.com, element14.com, raspberrypi.org

Raspberry Pi Model B+

Raspberry Pi Foundation zapowiedziało już na ten rok premierę 7” ekranu dla Malinki, ale okazuje się, że to nie wszystkie nowości, które Fundacja przygotowała dla nas po premierze wersji Compute Module pod koniec zeszłego miesiąca.

W nocy sklep RS Components, jeden z oficjalnych dystrybutorów Raspberry Pi, udostępnił do sprzedaży nową wersję Maliny - Model B+. Rano natomiast Fundacja potwierdziła nowy model na swojej stronie internetowej i podała więcej informacji na temat nowości w nim zawartych.

Czytaj dalej

1 2 3 4 5