Test Raspberry Pi Model B+ [konkurs]

Gdybym miał opisać Model B+ jednym zdaniem, to powiedziałbym, że to Model B, w którym wyeliminowano wady. W zasadzie, to najkrótszy i chyba jeden z bardziej trafnych opisów Modelu B+.

Raspberry Pi Model B+, trafiło do sprzedaży tydzień temu. Opis specyfikacji znajdziecie tutaj. Dzisiaj dzięki uprzejmości sklepu botland.com.pl, mam przyjemność przetestować dal Was nowiutki Model B+ 512MB.

Postaram się opisać różnice pomiędzy modelami B i B+. Różnice, które są widoczne na wielu poziomach. Pierwszą z nich jest chociażby samo opakowanie Malinki. W poprzednim modelu mieliśmy zazwyczaj kartonik z szarego papieru z logo sklepu i tyle. Obecnie mamy do czynienia z ładnie zaprojektowanym opakowaniem. To tylko kosmetyczna zmiana, ale pokazuje, że Raspberry Pi dorasta i staje się coraz poważniejszym urządzeniem.
[[MORE]]



Rozmieszczenie złącz

Płytka samego urządzenia została dość mocno przeprojektowana. Widać to od razu. Nie mam tutaj na myśli tylko dodania dwóch dodatkowych portów USB, ale przeniesienie wszystkich wyjść na dwie strony urządzenia. W Modelu B mieliśmy jakieś złącze z każdej strony urządzenia. Z tyłu było microUSB do zasilnia, z prawego boku HDMI, z lewego Composite RCA oraz audio 3.5mm, a z przodu oczywiście USB oraz Ethernet. W Modelu B+ wszystko zostało przeniesione na prawą stronę urządzenia, a z przodu pojawiły się dwa dodatkowe wejścia USB. Takie rozwiązanie ma swoje plusy i minusy. Minusem niewątpliwie jest fakt, że wszystkie stare obudowy nie będą pasować do nowego modelu RPi(szczęściarze z obudowami z klocków Lego, którzy mogą je przebudować z kilka minut). Jednak takie rozmieszczenie złącz ma też swoje plusy - jest o wiele wygodniej i prościej zapanować nad kablami. Pewnie docenią to również osoby, które tworzą większe projekty oparte o Raspberry Pi. Będzie im prościej zabudować urządzenie.



microSD zamiast SD

Podobnie jest w przypadku zmiany złącza kart SD na microSD. Z jednej strony to plus, bo karty microSD są popularniejsze, ale z drugiej sam kupiłem 4 karty SD specjalnie dla Raspberry Pi. Przejście na microSD ma jednak sporo plusów. Największym jest chyba to, że karta już nie wystaje tak bardzo za obrys samego urządzenia. Wszyscy doskonale wiemy, że w Modelu B karta SD wystaje ponad 1 cm za samo Raspberry Pi. W przypadku B+ i microSD jest to jakiś 1 mm.



Zasilanie

Raspberry Pi Model B+ posiada taki sam procesor i tyle samo pamięci RAM jak Model B, więc nie zaobserwujemy zmiany wydajności czy szybkości działania aplikacji. Zmieniono jednak sekcję odpowiedzialną za zasilanie. Model B+ zużywa tylko 1 W energii, więc jest bardziej energooszczędny niż model B. Do działania potrzebuje jednak większego natężenia prądu elektrycznego - do 1.8A(Modelowi B wystarczało 1.2A). Są to oczywiście wartości maksymalne(skokowe). Testowałem Model B+ na dwóch zasilaczach: 5V 2.1A(zasilacz z iPada) oraz na zasilaczu 5V 1A. Teoretycznie na tym drugim zasilaczu mogłyby się pojawić problemy i czasami urządzenie mogłoby się samo restartować. Jednak w czasie testów(B+ mam od piątku) nie zdarzyło mi się to ani razu. Raspberry Pi Model B+ z podłączoną klawiaturą, myszką, kartą WiFi oraz pamięcią na USB działa bez problemu na zasilaczu 5V 1A.

Problem z dyskami twardymi na USB pozostał?

Mam w domu jeden dysk twardy na USB. To dość stary model - Western Digital My Passport 320 GB(WD3200ME). Za każdym razem, gdy podpinałem go do Modelu B, Malinka sama się restartowała. Zaraz po premierze Modelu B+ miałem nadzieję, że rozwiązano ten problem i teraz nie będę już potrzebował dodatkowego Hubu USB ze swoim zasilaniem, żeby używać mojego dysku twardego. Jednak nie do końca tak jest. Model B+ po podłączeniu tego dysku nie restartuje się. Urządzenie działa tak jak działało jednak samego dysku nie widzi. Nie wiem czy to tylko ten jeden mój model, który ma już swoje lata, ale musicie się liczyć z tym, że Wasze dyski twarde na USB również mogą nie działać. Nie zrestartują wam już samej Malinki, ale niekoniecznie muszą poprawnie działać. Z ciekawości sprawdziłem co się stanie, gdy B+ będzie działać na zasilaczu 1A i podłączę do niej ten dysk twardy. Okazuje się, że… nic. Urządzenie nadal będzie działać poprawnie i nie zrestartuje się.



Jakość dźwięku z portu 3.5mm

Informacja o tym, że przebudowano sekcję odpowiedzialną za wyprowadzenia sygnału audio przez złącze 3.5mm była chyba dla mnie jedną z najważniejszych nowości w B+. Doskonale wiemy jaka była jakość sygnału w Modelu B. Dźwięk był płaski, brakowało mu głębi, a w dodatku wszystko było dość mocno zaszumione. Model B+ posiada inne złącze 3.5mm. Jest ono znacznie mniejsze niż w poprzednim modelu i ma dodatkowo zintegrowane wyjście Composite RCA. Jakość dźwięku jest zauważalnie lepsza. Jestem pewien, że dla maniaków audio i wszelkiego typu audiofilów, to wciąż będzie za mało, ale dla zwykłego użytkownika w zupełności wystarczy. Przy plikach .mp3 320kbps oraz .flac, których użyłem do testu, nie mamy już tak płytkiego dźwięku. Szum jest również zauważalnie mniejszy.

Podsumowanie

Podsumowaniem mogłoby być pierwsze zdanie tego wpisu. W zasadzie Model B+, to poprawiona wersja B(stąd pewnie nazwa B+). Wyeliminowano problem restartowania się urządzenia po podłączeniu dysku twardego oraz poprawiono znacząco jakość sygnału audio. Zmieniono rozkład portów oraz dodano dwa dodatkowe USB, dzięki czemu w końcu możemy podłączyć myszkę, klawiaturę, kartę WiFi i mieć jedno wolne wejście USB. Z drugiej jednak strony, karty SD, które kupiłem stają się bezużyteczne. Podobnie jak moje obudowy dla Raspberry Pi, no i oczywiście wciąż nie działa mój dysk twardy na USB. Gdybym dzisiaj miał kupować Raspberry Pi, to nie zastanawiałbym się ani chwili i brał Model B+. Jeśli macie już B i nie przeszkadza wam jakość sygnału audio z wyjścia 3.5mm, bo wyprowadzacie go przez złącze HDMI, to nie musicie śpieszyć się z wymianą.



Konkurs

Wraz ze sklepem botland.com.pl, mamy przyjemność zorganizować dla Was konkurs(regulamin), w którym do wygrania jest Raspberry Pi Model B+. Konkurs rusza dzisiaj wraz z publikacją tego wpisu i trwa do piątku(25.07) włącznie. Zwycięzca zostanie ogłoszony w poniedziałek(28.07).

Zadanie konkursowe:

Wymyśl jak najciekawszy projekt, do zrealizowania którego wykorzystane zostaną podzespoły dostępne w sklepie botland.com.pl. Opis projektu wraz z linkami do poszczególnych produktów ze sklepu zamieść w komentarzu pod tym wpisem. Powodzenia!

Jeśli chcesz podyskutować lub wymienić się swoimi spostrzeżeniami i opiniami o Raspberry Pi, albo po prostu szukasz inspiracji w jaki sposób wykorzystać swoją Malinkę, zapraszamy do naszej grupy na FB! - facebook.com/groups/malinowepi i do polubienia naszego profilu na Facebooku - facebook.com/malinowepi oraz zapisania się na Malinowy Newsletter.

Test Raspberry Pi Model B+ [konkurs]

Gdybym miał opisać Model B+ jednym zdaniem, to powiedziałbym, że to Model B, w którym wyeliminowano wady. W zasadzie, to najkrótszy i chyba jeden z bardziej trafnych opisów Modelu B+.

Raspberry Pi Model B+, trafiło do sprzedaży tydzień temu. Opis specyfikacji znajdziecie tutaj. Dzisiaj dzięki uprzejmości sklepu botland.com.pl, mam przyjemność przetestować dal Was nowiutki Model B+ 512MB.

Postaram się opisać różnice pomiędzy modelami B i B+. Różnice, które są widoczne na wielu poziomach. Pierwszą z nich jest chociażby samo opakowanie Malinki. W poprzednim modelu mieliśmy zazwyczaj kartonik z szarego papieru z logo sklepu i tyle. Obecnie mamy do czynienia z ładnie zaprojektowanym opakowaniem. To tylko kosmetyczna zmiana, ale pokazuje, że Raspberry Pi dorasta i staje się coraz poważniejszym urządzeniem.

Czytaj dalej

ElektroPrzewodnik #28, #29, #30, #31, #37 oraz #38 - Budowa półprzewodników, Tranzystory polowe - MOSFET, Diody Zenera, Cewki oraz Transoptory

Następne części cyklu ElektroPrzewodnik. Jeśli nie widzieliście wcześniejszych odcinków, lub po prostu chcecie do nich wrócić, to zerknijcie tutaj.

Wszystkich zainteresowanych zapraszam już teraz na kolejne odcinki, możecie je znaleźć na kanale ElektroPrzewodnik na Youtube. Polubcie też ElektroPrzewodnik na Facebooku.

Czytaj dalej

Raspberry Pi Model B+

Raspberry Pi Foundation zapowiedziało już na ten rok premierę 7” ekranu dla Malinki, ale okazuje się, że to nie wszystkie nowości, które Fundacja przygotowała dla nas po premierze wersji Compute Module pod koniec zeszłego miesiąca.

W nocy sklep RS Components, jeden z oficjalnych dystrybutorów Raspberry Pi, udostępnił do sprzedaży nową wersję Maliny - Model B+. Rano natomiast Fundacja potwierdziła nowy model na swojej stronie internetowej i podała więcej informacji na temat nowości w nim zawartych.

[[MORE]]

Zmiany w Raspberry Pi Model B+ w stosunku do zwykłego Modelu B:

4 złącza USB 2.0 zamiast dwóch. Uzyskano je dzięki zmianie sterownika odpowiedzialnego na wyprowadzenie USB - LAN9512 zmieniono na LAN9514.
40 pinów GPIO, a nie 26(+8 bez wlutowanych pinów). Dedykowane karty rozszerzeń, które korzystały do tej port z dodatkowych 8 pinów(np. Wolfson Audio Card) nie będą już działać. Cała reszta, która korzystała tylko z wlutowanych 26 pinów GPIO, będzie działać normalnie, bo rozmieszczenie tych pinów nie uległo zmianie. Po prostu dodano po nich jeszcze kilkanaście nowych pinów, z których możemy korzystać, a w przyszłości będą pewnie używać ich nowe karty rozszerzeń.
Design całego urządzenia. Stare obudowy nie będą już pasować do nowego modelu. Zmieniono też umiejscowienie porty micro USB, którym zasila się Malinkę oraz przeniesiono złącze audio 3.5mm na drugą stronę płytki. Teraz znajduje się obok HDMI.
Wejście na kartę microSD, a nie zwykłe SD. Dzięki temu karta pamięci nie wystaje już poza obrys urządzenia.
Złącze Composite RCA zostało zintegrowane ze złączem audio 3.5mm. Nie jest już oddzielną wtyczką na płytce RPi.
Większy apetyt na prąd. B+ wymaga zasilacza 5V i natężeniu minimum 1.8A(zalecane 2A). W przypadku B wystarczało 5V i 1.2A.
Nowy rozkład otworów mocujących. Raspberry Pi od czasu rewizji 2, posiada 2 miejsca, w które możemy wkręcić śrubki mocujące. Model B+ posiada 4 miejsca, które są umiejscowione na planie prostokąta.
Nowe analogowe wyjście audio 3,5mm. Poza integracją z Composite RCA ma od teraz pozwalać na uzyskanie lepszej jakości sygnału audio. Przebudowano sekcję odpowiedzialną na analogowy dźwięk w Malince. Szumy i trzaski powinni teraz przejść do historii.
Zwiększenie natężenia na wyjściowych portach USB. Brakuje jeszcze dokładnych testów i informacji na ten temat, ale powinno zostać ono zwiększone. Dzięki temu aktywne Huby USB podpinane do Maliny będą mogły przejść do historii.
W przypadku Modelu B+ kilka kwestii nie uległo zmianie, oto one:

CoS(Broadcom BCM2835). Procesor, układ graficzny oraz pamięć RAM pozostały bez zmian.
HDMI ze wsparciem dla wersji 1.3 i 1.4.
Złącze Kamery dla Raspberry Pi. Display Serial Interface (DSI).
Szybkość transmisji danych przez złącze Ethernet(LAN). Wciąż mamy 10/100 Mbps.
Cena. Raspberry Pi Model B+ kosztuje tyle samo co Model B, czyli 140 zł(+ koszt wysyłki).
Poniżej znajdziecie schemat rozmieszczenia 40 pinów GPIO w Modelu B+.



Raspberry Pi Foundation potwierdziło już na swojej stronie internetowej informacji o Modelu B+. Najprawdopodobniej wczoraj w nocy sklep RS Components pośpieszył się z dodaniem Modelu B+ do swojej oferty.

Jeśli chcesz podyskutować lub wymienić się swoimi spostrzeżeniami i opiniami o Raspberry Pi, albo po prostu szukasz inspiracji w jaki sposób wykorzystać swoją Malinkę, zapraszamy do naszej grupy na FB! - facebook.com/groups/malinowepi i do polubienia naszego profilu na Facebooku - facebook.com/malinowepi oraz zapisania się na Malinowy Newsletter.

Źródła: rs-online.com, cnx-software.com, learn.adafruit.com, element14.com, raspberrypi.org

Raspberry Pi Model B+

Raspberry Pi Foundation zapowiedziało już na ten rok premierę 7” ekranu dla Malinki, ale okazuje się, że to nie wszystkie nowości, które Fundacja przygotowała dla nas po premierze wersji Compute Module pod koniec zeszłego miesiąca.

W nocy sklep RS Components, jeden z oficjalnych dystrybutorów Raspberry Pi, udostępnił do sprzedaży nową wersję Maliny - Model B+. Rano natomiast Fundacja potwierdziła nowy model na swojej stronie internetowej i podała więcej informacji na temat nowości w nim zawartych.

Czytaj dalej

Synergy - jedna myszka i klawiatura dla wielu urządzeń

Ile razy potrzebowaliście klawiatury lub myszki w swoim Raspberry Pi? Sam staram się wszystko robić zdalnie, logując się przez SSH lub VNC, ale zawsze po instalacji czystej systemu muszę na chwilę podłączyć klawiaturę i myszkę do Malinki. Co za tym idzie muszę podłączyć również Hub USB, bo mam w domu bezprzewodową sieć. Najbardziej uciążliwe jest w tym to, że na co dzień nie używam klawiatury na USB, więc za każdym razem muszę ją wyjmować z szafy. Podpinam na 10 minut i później zwijam kable i chowam ponownie. Z myszką jest podobnie.

Synergy, to multiplatformowy projekt, który ma na celu ułatwienie nam życia i pozwolić używać klawiatury i myszki podłączonych do jednego komputera na innych.  Na komputerze, do którego mamy podłączonego gryzonia i klawiaturę, instalujemy serwer Synergy(Win/Mac/Linux). Na innym komputerze instalujemy ten sam serwer, tylko zmieniamy w jego ustawieniach sposób działania na klienta. Gotowe. Teraz gdy np. przesuniemy kursor poza prawy kraniec naszego ekranu automatycznie pojawi się na ekranie drugiego komputera. Jak się to ma do Raspberry Pi? Malinka też może być klientem Synergy, a całość działa świetnie.
[[MORE]]

Instalacja Synergy jest bajecznie prosta. Po zainstalowaniu serwera na naszym głównym komputerze, łączymy się z Raspberry Pi przez SSH, lub odpalamy Terminal na Malince i wpisujemy następujące polecenia:

sudo apt-get update && sudo apt-get upgrade - aktualizujemy listę repozytoriów oraz wszystkie pakiety na Malince.
sudo apt-get install synergy - instalujemy Synergy. Prawda, że  to banalnie proste?
Teraz wystarczy tylko uruchomić serwer na Malinie i odpowiednio go skonfigurować, żeby działał jako klient. Można to zrobić jednorazowo wpisując /usr/bin/synergyc --deamon IP_Komputeraz_Będącego_Serwerem_Synergy, ale takie rozwiązanie nie będzie działać po restarcie Raspberry Pi.

Synergy do swojego działania wymaga działającego serwera X’ów. Przykro mi, ale niestety na Raspbmc Synergy nie będzie działać. Jeśli używacie Raspbiania i macie włączone uruchamianie pulpitu przy starcie systemu, to wszystko powinno działać bez problemu.

Postanowiłem wykorzystać, to że Synergy wymaga serwera X’ów uruchamiać go razem ze środowiskiem graficznym, czyli w przypadku Raspbiania, razem z LXDE.

sudo nano /etc/xdg/lxsession/LXDE/autostart - w pliku powinny znajdować się 3 linijki. Każda zaczynająca się od znaku “@”. W czwartej, wolnej linii wklejamy:
@sudo synergyc --daemon --name raspberrypi --restart IP_Komputeraz_Będącego_Serwerem_Synergy

sudo reboot - teraz przy starcie Malinki, serwer Synergy automatycznie przełączy się w konfigurację klienta i będzie chciał podłączyć do serwera znajdującego się na komputerze z podanym przez nas adresem IP.
Na koniec zostaje dodać naszą Malinkę, w ustawieniach serwera Synergy na naszym komputerze i ustawić, po której stronie krawędzie naszego ekranu ma znajdować się ekran Raspberry Pi. Nazwa klienta Synergy, to w naszym przypadku “raspberrypi”(3. na poniższym screenie). Bez podania jej w ustawieniach serwera na naszym komputerze, Malinka może się nie podłączyć.



Od teraz gdy przejedziecie kursorem za krawędź ekranu, wasza myszka i klawiatura będzie mogła obsługiwać Raspberry Pi. Szybko, prosto i przyjemnie.

Jeśli chcesz podyskutować lub wymienić się swoimi spostrzeżeniami i opiniami o Raspberry Pi, albo po prostu szukasz inspiracji w jaki sposób wykorzystać swoją Malinkę, zapraszamy do naszej grupy na FB! - facebook.com/groups/malinowepi i do polubienia naszego profilu na Facebooku - facebook.com/malinowepi oraz zapisania się na Malinowy Newsletter.

Zdjęcie: Ashley Basil

Synergy - jedna myszka i klawiatura dla wielu urządzeń

Ile razy potrzebowaliście klawiatury lub myszki w swoim Raspberry Pi? Sam staram się wszystko robić zdalnie, logując się przez SSH lub VNC, ale zawsze po instalacji czystej systemu muszę na chwilę podłączyć klawiaturę i myszkę do Malinki. Co za tym idzie muszę podłączyć również Hub USB, bo mam w domu bezprzewodową sieć. Najbardziej uciążliwe jest w tym to, że na co dzień nie używam klawiatury na USB, więc za każdym razem muszę ją wyjmować z szafy. Podpinam na 10 minut i później zwijam kable i chowam ponownie. Z myszką jest podobnie.

Synergy, to multiplatformowy projekt, który ma na celu ułatwienie nam życia i pozwolić używać klawiatury i myszki podłączonych do jednego komputera na innych. Na komputerze, do którego mamy podłączonego gryzonia i klawiaturę, instalujemy serwer Synergy(Win/Mac/Linux). Na innym komputerze instalujemy ten sam serwer, tylko zmieniamy w jego ustawieniach sposób działania na klienta. Gotowe. Teraz gdy np. przesuniemy kursor poza prawy kraniec naszego ekranu automatycznie pojawi się na ekranie drugiego komputera. Jak się to ma do Raspberry Pi? Malinka też może być klientem Synergy, a całość działa świetnie.

Czytaj dalej

  • Raspiado - specjalny Hub USB dla Raspberry Pi

Wszyscy doskonale wiemy, że na Kickstarterze można znaleźć mnóstwo projektów opartych o Raspberry Pi lub rozszerzających możliwości Malinki. Wielokrotnie już opisywałem niektóre z nich na blogu. Tym razem trafiłem na projekt Raspiado.

Raspiado to dodatkowa płytka mocowana do spodu(nie od góry przez GPIO) do Raspberry Pi, która ma rozwiązać problem z małą liczbą portów USB oraz słabym ich zasilaniem w Malince. Całość można najprościej opisać jako Hub USB z aktywnym zasilaniem(zewnętrznym zasilaczem) z 4 portami USB. Raspiado to właśnie taki Hub tylko bez obudowy i o wymiarach Raspberry Pi, dzięki czemu można do przymocować do spodu płytki. To bardzo ważne, bo sam coraz częściej spotykam się z problemem braku dostępu do GPIO. Każda kolejna płytka rozszerzeń zazwyczaj komunikuje się z Maliną w ten sposób(GPIO) i uniemożliwia użycie innej, lub wolnych pinów. W przypadku Raspiado, całość podpinamy  poprzez kable USB. Jeden idzie do zasilania Malinki, a drugi służy transmisji danych z wbudowanego Huba. 
[[MORE]]


Zestaw wyposażony jest oczywiście w płytkę Raspiado, dwa kable USB oraz w zależności od wersji w zasilacz. Zestaw bez zasilacza kosztuje $35($30+$5 przesyłka z USA; ~106 zł), a z zasilaczem $45($40+$5 przesyłka z USA; ~137 zł).

Przed zamówieniem Raspiado powstrzymuje mnie tylko jego cena. Płytka zmniejsza liczbę kabli, ale czy warto wydać na to prawie 140 zł, jeśli za około 42 zł można kupić hub z aktywnym zasilaniem na Allegro?

Jeśli chcesz podyskutować lub wymienić się swoimi spostrzeżeniami i opiniami o Raspberry Pi, albo po prostu szukasz inspiracji w jaki sposób wykorzystać swoją Malinkę, zapraszamy do naszej grupy na FB! - facebook.com/groups/malinowepi i do polubienia naszego profilu na Facebooku - facebook.com/malinowepi oraz zapisania się na Malinowy Newsletter.

Źródło i grafiki: kickstarter.com
  • Raspiado - specjalny Hub USB dla Raspberry Pi

Wszyscy doskonale wiemy, że na Kickstarterze można znaleźć mnóstwo projektów opartych o Raspberry Pi lub rozszerzających możliwości Malinki. Wielokrotnie już opisywałem niektóre z nich na blogu. Tym razem trafiłem na projekt Raspiado.

Raspiado to dodatkowa płytka mocowana do spodu(nie od góry przez GPIO) do Raspberry Pi, która ma rozwiązać problem z małą liczbą portów USB oraz słabym ich zasilaniem w Malince. Całość można najprościej opisać jako Hub USB z aktywnym zasilaniem(zewnętrznym zasilaczem) z 4 portami USB. Raspiado to właśnie taki Hub tylko bez obudowy i o wymiarach Raspberry Pi, dzięki czemu można do przymocować do spodu płytki. To bardzo ważne, bo sam coraz częściej spotykam się z problemem braku dostępu do GPIO. Każda kolejna płytka rozszerzeń zazwyczaj komunikuje się z Maliną w ten sposób(GPIO) i uniemożliwia użycie innej, lub wolnych pinów. W przypadku Raspiado, całość podpinamy  poprzez kable USB. Jeden idzie do zasilania Malinki, a drugi służy transmisji danych z wbudowanego Huba. 
[[MORE]]


Zestaw wyposażony jest oczywiście w płytkę Raspiado, dwa kable USB oraz w zależności od wersji w zasilacz. Zestaw bez zasilacza kosztuje $35($30+$5 przesyłka z USA; ~106 zł), a z zasilaczem $45($40+$5 przesyłka z USA; ~137 zł).

Przed zamówieniem Raspiado powstrzymuje mnie tylko jego cena. Płytka zmniejsza liczbę kabli, ale czy warto wydać na to prawie 140 zł, jeśli za około 42 zł można kupić hub z aktywnym zasilaniem na Allegro?

Jeśli chcesz podyskutować lub wymienić się swoimi spostrzeżeniami i opiniami o Raspberry Pi, albo po prostu szukasz inspiracji w jaki sposób wykorzystać swoją Malinkę, zapraszamy do naszej grupy na FB! - facebook.com/groups/malinowepi i do polubienia naszego profilu na Facebooku - facebook.com/malinowepi oraz zapisania się na Malinowy Newsletter.

Źródło i grafiki: kickstarter.com

Raspiado - specjalny Hub USB dla Raspberry Pi

Wszyscy doskonale wiemy, że na Kickstarterze można znaleźć mnóstwo projektów opartych o Raspberry Pi lub rozszerzających możliwości Malinki. Wielokrotnie już opisywałem niektóre z nich na blogu. Tym razem trafiłem na projekt Raspiado.

Raspiado to dodatkowa płytka mocowana do spodu(nie od góry przez GPIO) do Raspberry Pi, która ma rozwiązać problem z małą liczbą portów USB oraz słabym ich zasilaniem w Malince. Całość można najprościej opisać jako Hub USB z aktywnym zasilaniem(zewnętrznym zasilaczem) z 4 portami USB. Raspiado to właśnie taki Hub tylko bez obudowy i o wymiarach Raspberry Pi, dzięki czemu można do przymocować do spodu płytki. To bardzo ważne, bo sam coraz częściej spotykam się z problemem braku dostępu do GPIO. Każda kolejna płytka rozszerzeń zazwyczaj komunikuje się z Maliną w ten sposób(GPIO) i uniemożliwia użycie innej, lub wolnych pinów. W przypadku Raspiado, całość podpinamy poprzez kable USB. Jeden idzie do zasilania Malinki, a drugi służy transmisji danych z wbudowanego Huba.

Czytaj dalej

1 2 3 4 5